Przyjmijmy, że surfujesz po "ciekawych" stronach. Wtedy przydaje się strażnik z
płatnej wersji Pro. Tylko drobiazg - radzi sobie równie dobrze darmowy TeaTimer z programu
Spybot Search'n'Destroy lub
Spyware Terminator Realtime Shield Service, ewentualnie
BOClean. To pytanko - skoro lepiej robi to program DARMOWY i legalny - to czy warto?
Bezsprzecznie - w przypadku "ciekawych" stron - warto się zabezpieczyć. Jeśli natomiast nie latasz za panienkami, nie ściągasz piratów i czasami przy przeglądaniu myślisz, w co klikasz - wystarczy antywirus i zapora. Tym bardziej, że już są programy "w pakiecie" - np. Comodo antyvirus, Comodo firewall z systemem Defense+ (dokładnie to...).