przez Halfdoopeck 23 Paź 2006, 22:52
Słuchałeś prezentowane w tiwi lub radyo nagrania Guzdrowatego z Michnikiem, albo Michnika ze Lwem? Tam masz dowód, że łapanych na monofoiniczny dyktafon, głosów w przypadkowej sali, nie da się oczyścić. Niemożliwym jest, by w policyjnych laboratoriach czy studiach radiowych nie było specjalistów i sprzętu po temu. Da się według rady poprzednika ograniczyć z pewnym pogorszeniem pożądanego widma akustycznego, równomierny szum, na przykład taśmy magnetofonowej. Z dynamicznymi zakłóceniemi: szmery, pogłosy, gwar na sali nie przejdą takie numery. Miast tego, bardziej skuteczne będzie dobranie, do najlepszej zrozumiałści głosu wykładowcy charekterystyki wykresu korektora częstotliwości. Ktoś powie: a w innym nagraniu posłankę od owsianego seksu słychać lepiej. Odpowiedź: pokoik był mały, nocna cisza, a mikrofon dobrany przez speców z TVN.