Więc tak, po kolei. Wczoraj z kumplami biegaliśmy po Szczecinie. Jego telefon był już zamówiony, ale się spóźniał i spóźniał... Jak wreszcie on dostał swój, a ja od niego Nokię, to polecieliśmy 2 km do jego dziadków powiedzieć co i jak. Maciek mieszka jakieś 100 km od Szczecina i do Dąbia wpada tylk...