
komputer zaraz po włączeniu do kontaktu zaczął się "uruchamiać" tylko że nie działał, mianowicie nic na monitorze nie pokazywał, wiatraczki wszystkie działają, po pewnym czasie postanowiłem znów śrubować i udało się po chodził 20 min i się wyłączył i był ten sam problem, dziś wyjąłem procesor włożyłem na nowo i znów działa, boje się że znów padnie więc proszę o pomoc.
kofiguracja sprzetowa:
Celeron 2,6
782 MB RAM
zasliacz Colgen 300W
graf: gforceFX5200 128 MB
płyta główna asrock P4i45E R3.0