
Mam oto taki problem z komputerem od dzisiaj. Grałem sobie w BF'a, wylaczam gre a tu nagle ścina mi kompa... Nic nie mogłem zrobić, menadzer nie dzialal. Zresetowałem go i wlaczyl sie normalnie, działał chwilę, dosłownie włączyłęm przegladarke i znowu wszystko się zawiesiło, a komputer pracuje normalnie, wentylatory pracują. Uruchomiłem tak kompa jeszcze z 2-3 razy i to samo. Postanowilem zmierzyc czas po jakim komp sie wiesza, nie jest regularny - zmierzylem 3 razy i wyszlo 40 sekund, 1 min 35 sekund i ok, minuty. Komp się nie grzeje ani nic, wszystko działało gites. Po ktoryms uruchomieniu postanowiłęm, ze wlacze jakas gre i wlaczylem Assasina III. I co? Komp się nie ścina, moge normalnie grac, nic. Wylaczylem gre i po paru sekundach dupa. Chciałęm przeskanować kompa (mam avasta free) lecz też zwiecha, wiec postanowilem, ze przeskanuje kompa podczas gry - skanowac sobie bedzie w tle, poszlo ok, przeskanowalo i nie znalazlo zagrozenia, dziwne nieprawdaz? Pierwszy raz spotykam sie z czyms takim. Podaje specyfikacje swojego kompa, częsci wymienialem pol roku temu, do wymiany zostala mi tylko karta graf i ewentualnie zmiana dysku na wiekszy - obecnie 500 gb. A dodam jeszcze, ze probowalem zrobic formata - tez dupa, podczas klikniecia, podejze "next" zwiecha, obraz mam, wentylki pracuja, wszystko ok, zadnych podejrzanych dzwiekow - nic

Mobo - ASUS m4a89gtd-pro/usb3
system win 7 64 bit - nie oryginalny, ale mam go na plytce, z ktorej instaluje wina juz od 1,5 roku.
karta graf: radeon 5670 hd
ram: 8 gb DDR3 1600 mhz
zasilacz 620 - silver power
Nie mam pojęcia o co może chodzić? Załączam skany z Gmera i OTL'a, bardzo proszę o pomoc.